Z aparatem po Amsterdamie

Amsterdam Westerkerk

Każdy ma jakiegoś bzika. Ja mam całą kolekcję, ponieważ jestem w tym dobra. Jedno z istotnych wariactw związane jest z aparatem. W zasadzie nie wiem czy robię zdjęcia bo jestem w pięknym miejscu czy odwiedzam piękne miejsca ponieważ fotografuję. Czas przyznać się do tego, że swoje wyjazdy układam wg ciekawych fotopunktów. Ale spokojnie, do typu podróżnika-dokumentalisty mi daleko.

Dziś pokażę Ci kilka miejsc / obiektów w Amsterdamie, które – moim skromnym zdaniem – warto uwiecznić na fotografiach. Kolejność na liście jest przypadkowa, a sama lista subiektywna. Na każdej z map zaznaczyłam miejsce, z którego (prawdopodobnie) wykonane było zdjęcie. Nie zapisuję takich rzeczy więc wybacz mi jeśli gdzieś się kopsłam.

1 . Panorama Amsterdamu z A’DAM Lookout


Przyznam, że po wizycie na A’DAM byłam bardo zawiedziona. Wyjechałam kosmiczną windą na taras widokowy z aparatem i statywem. Na miejscu okazało się, że nawet po rozłożeniu dziada na podeście dla fotografów, w obiektywie widzę jedynie siatkę ochronną. Z kolei okienka znajdujące się w siatce wycięto na wysokości przeciętnego Holendra. Ja z moimi 160 cm wzrostu musiałam wdrapywać się na ogrodzenie, aby sięgnąć tego cudownego lufcika. No ale, ale…. jednak warto było wydać te 12 euro. Bo widok jest obłędny.

Amsterdam - panorama
Amsterdam - panorama
tlo

PS. Poza zapierającymi dech w piersiach widokami A’DAM poszczycić się może czadową windą:

i boską huśtawką:

2. Niuewemarkt i De Waag


Na Niuewemarkt trafiłam zimowym wieczorem. Chłód czerwienił me lica, a wonny zapach Panny Marianny świdrował w nosie. To tu poznałam  dwóch złośliwych chłopaków z Alkmaar. Namówili mnie do poprawnego wypowiedzenia Herengracht (coś jak Herenhraht z charczącym h). W odwecie kazałam im powiedzieć: W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie. Było wesoło 😉


 Nieuwmarkt, De Waag
De Waag

tlo

3. Restauracja Sea Palace


To pierwsza tak duża restauracja na wodzie, która powstała w Europie. Patrząc na nią człowiek nie wie czy nadal jest w Amsterdamie czy może jakimś tunelem czasoprzestrzennym przeniosło go prosto do Chin.

Amsterdam, Sea Palace

tlo

4. Widok na Koepelkerk


Koepelkerk wzniesiony został w 17 wieku. Obecnie mieści się w nim…  hotel. Co ciekawe jest to miejsce, które znalazło się pośród 3 najlepszych miejsc na zamążpójście (i zażonpójście) w Holandii.

Amsterdam, Jordaan, Singel [zdjęcia]

tlo

5. Widok na Wester Kerk


Najwyższy z kościołów w Amsterdamie i moim zdaniem najpiękniejszy. Popatrz sam.

Amsterdam Westerkerk
tlo

6. Magere Brug


Znany tu i ówdzie pod pseudonimem Skinny Bridge. Ponoć zbudowany został na życzenie dwóch, dobrze sytuowanych sióstr, które mieszkały po przeciwnych stronach rzeki Amstel.

Magere Brug = Skinny bridge
tlo

7. Begijnhof


Jedno z najpiękniejszych podwórek ukrytych między amsterdamskimi kamienicami. Ostrzegam, że słowo ukryty jest fortelem. Myślałam, że jak coś jest ukryte to nie zastanę tam dwóch wycieczek młodzieży po 30 osób każda. Myliłam się 😉

Begijnhof

tlo

8. Żółta łódź podwodna


Żółta łodź podwodna. Znalazłam ją przekopując odmęty flickr.com i postanowiłam odszukać ją w tym prawdziwym świecie. Udało się! O tej enklawie ekscentryków opowiem w osobnym wpisie 🙂

Żółta łódź podwodna

tlo

10. Basiliek van de Nicolaas


Bazylika pod wezwaniem św. Mikołaja mieści się tuż przy stacji Amsterdam Centraal. To piękny i ogromny gmach więc nie będzie zdziwienia, gdy napiszę, że to kościołem rzymsko-katolickim 😉

Basiliek van de Nicolaas
tlo

11. Kamienice przy Damraku


Kamieniczki, które znajdują się na przeciw przystani łodzi wycieczkowych są jednymi z piękniejszych w Amsterdamie. W zgiełku turystów, którzy każdego dnia zadeptują tą część kanału Damrak, bardzo łatwo je przeoczyć.

Amsterdam, Damrak
tlo

12. Vondelpark


Jeden z najpiękniejszych parków Amsterdamu i całej Holandii. Po więcej zdjęć zapraszam tutaj.

VONDELPARK, AMSTERDAM
tlo

13. Rijksmuseum


Z Rijks mam pecha. Zimą o nim zapomniałam, a tym razem w idealnym punkcie ustawiła się grupa niemieckich dzieciaków z aparatem wielkoformatowym (zarąbista sprawa! pozwolili mi pomacać). Niestety przez to inni fotoamatorzy nie mieli szans na zrobienie zdjęcia z dobrym kadrem i perspektywą. Trochę obraziłam się też za pustą sadzawkę 😛

PS. Mapka dla 13 i 14 jest wspólna.

Rijksmuseum nocą

14. Słynny napis iamsterdam


Każdego dnia znak iamsterdam obsiada ludzka stonka. Pykają selfiaczki. Robią grupowe zdjęcia na literkach, w literkach, koło literek. Jak człowiek podróżuje w pojedynkę i nie ma mu kto pomóc unieść pośladków w czasie wdrapywania to wpada na alternatywny sposób uwiecznienia iasmterdamowego szaleństwa.

Edit: Niestety w grudniu 2018 roku napis iamsterdam został usunięty z Museumplein. W dniu dzisiejszym fotkę na / pod / w literkach można pstryknąć sobie na lotnisku Schiphol i nad jeziorem Sloterplas w dzielnicy West.

iamsterdam sign, letters
iamsterdam sign, letters
iamsterdam sign, letters

tlo

Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?

    1. W artykule mowa o fajnych i możliwych do powtórzenia kadrach, a rowery mają to do siebie, że się dziady przemieszczają. Ale, ale mam specjalnie dla Ciebie machinę ze szczerego złota! Machina ze szczerego złota

  1. Piękne zdjęcia:) Ja niestety podczas pobytu w Amsterdamie nie miałam jeszcze lustrzanki i zdjęć z tego okresu nawet nie przeglądam. Tym bardziej miło pooglądać Twoje:)

      1. A w artykule się zachwycasz wielkim formatem 😉 Lustrzanka to nie musi być Canon/Nikon z wielkimi szkłami. Jest też Pentax z swoimi małymi obiektywami i płaskimi jak naleśnik z serii Limited. I ma GPS wbudowany 🙂 Zdjęcia tradycyjnie super, dobry pomysł z tym geotaggingiem ich. Na twoim miejscu pewnie bym sobie dorzucił watermarka do nich, bo stawiam że na pewno potem obejrzysz je gdzieś indziej na stronach albo w przewodnikach po Amst…

        1. Watermarki od zawsze mnie wkurzają bo psują zdjęcia. Mam zaszyty swój podpis w środeczku 😉 Wojtek, ja cenię sobie mojego PENa za to, że jest lekki, mały i mogę go dopiąć do równie lekkiego i małego statywu, a dzięki temu całość mieszczę w torebce 😉

          1. Do twoich zastosowań faktycznie PEN daje radę. Co mnie w nich wkurzało to autofocus (u Ciebie zbędny bo jakoś obiekty nieruchawe 😉 i bateria która padała w najmniej oczekiwanym momencie.

            Za to nad czym bym się zastanowił przy foto architektury to tilt-shift (np. http://www.adorama.com/katsomm43.html ) – bo tego miechowca wielkoformatowego ci Niemcy po to taszczyli by się pozbyć „błędu perspektywy”.

          2. Mi bateria zazwyczaj daje radę cały dzień. Zimą wyczerpuje się szybciej, ale zawsze mam drugą w kieszeni 😉 Co do obiektywu, efekt fotografowania z tilt-shiftem bardzo mi się podoba, ale ledwo wydałam złotówki na obiektyw z zakresem 40-150 mm więc kolejne zakupy muszą poczekać. (O, to jedyne co mnie w bezlusterkowcach wkurza. Sakramencko drogie obiektywy)

  2. No dobra. jestem u Ciebie pierwszy raz,(trafiłam po komentarzu u mnie) i jest mi z tym cudownie, albowiem łaknę blogów pisanych błyskotliwym i dowcipnym językiem. I cholera, rzadko na takie trafiam. A tu proszę. A do tego Amsterdam, z tęsknoty za którym łkam niekiedy w poduszkę (byłam tam ze 100 lat temu ;). I masz tu wpisy o podróżach po Polsce!

    Lajkuję Cię dziewczyno <3

    1. No ładnie. Przez Ciebie na bank popadnę w samozachwyt i będę całe dnie siedzieć przed lustrem, i wzdychać! Diabli wezmą bloga. Czarność nastanie i rozpacz 😛 A tak poważnie to bardzo dziękuję bo to chyba najfajniejsza recenzja jaką zebrałam <3

  3. Ciekawe zdjęcia! Byłam w Amsterdamie ponad 10 lat temu i „przez Ciebie” nabrałam ochotę, żeby tam wrócić 🙂 Czekam na wpis o żółtej łodzi podwodnej! Wygląda kosmicznie 😀

    1. A to ja się bardzo cieszę, że przeze mnie nabrałaś ochoty na wizytę w Amsterdamie. A nawet mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna 😛

    1. Dziękuję za miłe słowa 🙂 No i planuj, planuj. Piękne miejsce z fantastycznym klimatem (*nie wliczając klimatu naturalnego, znaczy pogody ;))

  4. Ja niestety Amsterdam znam tylko z perspektywy lotniska :/ Twoje zdjęcia i miejsca które pokazujesz zdecydowanie zachęcają żeby zatrzymać się w tym mieście na dłużej. Może kiedyś się uda 🙂

    1. Anna, warto zatrzymać się na chwilę 🙂 Osobiście polecam zwiedzanie w wersji spacerowej i odpuszczenie gonitwy po muzeach szczególnie jeśli jest się w tym mieście na kilka dni. Np. Rijksmuseum to ogromny pożeracz czasu i energii.

  5. O Amsterdamie słyszałam wiele pochlebnych opinii. Aż dziw, że jeszcze go nie widziałam. W końcu trzeba będzie wyhaczyć jakiś tani lot i tam skoczyć na weekend. 🙂 Zdjęcia super.

  6. „W zasadzie nie wiem czy robię zdjęcia bo jestem w pięknym miejscu czy
    odwiedzam piękne miejsca ponieważ fotografuję. Czas przyznać się do
    tego, że swoje wyjazdy układam wg ciekawych fotopunktów.” – zupełnie jakbym czytała o sobie! A Twoje zdjęcia są niesamowite 🙂

  7. Dobrze jest mieć jakiegoś bzika, życie jest kolorowsze. Niuewemarkt wygląda przepięknie, szkoda, że nie było grubej warstwy śniegu. Podoba mi się, jak pokazałaś napis, momenty jak ludzie wdrapują się na niego. Super pomysł!

    1. Nawet latem nie było tragedii choć fakt, ja już poruszam szlakami bardziej tubylczymi niż turystycznymi 🙂 Jak chcesz uniknąć tłumów, a pozostać w części turystycznej miasta to polecam Jordaan od strony Amsterdam Centraal.

    1. Zapomniałam Ci tu napisać 🙂 Bardzo lubię oglądać moje ulubione miejsca oczami innych osób. Zawsze zaskakuje mnie na jak różne rzeczy zwracamy uwagę i co przykuwa nasz wzrok 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *