Szeri, szeri lady!

Jest w Internetach akcja, w ramach której blogerzy polecają innych blogerów. Zwie się Share Week. Słyszałam, że generalnie to taki grajdołek, w którym wody megalomanii mieszają się z piaskami samozachwytu. Chcę Ci dziś pokazać, że to taka g. prawda. 

Do mojego zestawienia trafiają trzy silne, inspirujące i pełne pasji kobiety. Paulina, Ryfka i Ela. Dziewczyny udowadniają, że w Internecie istnieje przestrzeń na dyskusję, odpowiedzialny wybór i ciekawość świata.

 → Słabe żarty & Mocne zdjęcia


Już sam slogan daje prawo przypuszczać, że nie będzie nudno. Ela patrzy na świat z dystansem i ciekawością. Jej poczucie humoru widać nie tylko w stawianych słowach, ale także – a może przede wszystkim – na zdjęciach. Reportaże Nieśmigielskiej nie mają sobie równych! Świat, który pokazuje jest lekko zakurzony, pomazany sprayem, a do tego z lekka zaprawiony sarkazem. Autentyczny.

Share Weeks - bloger blogerowi

Chcesz coś zmienić? Zacznij od siebie


Setki kilometrów pokonanych na rowerze, ulice Krakowa, muzyka i ulubione seriale – między innymi to nas łączy. A pod frazą między innymi, kryje się głęboka potrzeba wpływania na otaczający świat. Ryfka zmienia swój i mój świat bez fanatyzmu i bez spiny. Codziennie inspiruje mnie do podejmowania prostych decyzji z odpowiedzialnością. Wielorazowe pojemniki, przemyślane zakupy, płócienne worki i mądre decyzje w kuchni. Tak nie wiele, a bardziej zero waste.

Share Weeks - bloger blogerowi

Obrazki Blondynki


Za każdym razem, gdy odwiedzam tą wirtualną przestrzeń czuję w sercu ciepło. Świat, zamknięty przez Paulinę w prostokątnych obrazkach sprawia, że powstrzymuję oddech. Uginam kolana przed pięknem, pełnym pyłu światłem i kolorytem naszej planety. Zafascynowana patrzę w oczy ludzi, którzy mieli zaszczyt stanąć oko w oko z obiektywem Pauliny. Jej zazdroszczę, że mogła ich poznać.

Share Weeks - bloger blogerowi

O autorce
Fru
Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?
Join to Instagram