To była krótka piłka. Miałam kilka godzin na decyzję. Lecę czy nie lecę. To był jeszcze czas, kiedy na samą myśl o wzniesieniu się w przestworza migotały me przedsionki, przed oczyma pojawiały się mroczki, a chęć ucieczki ogarniała mnie z niespotykaną intensywnością. Ale jak tu odmówić...