Z aparatem po Amsterdamie

Z aparatem po Amsterdamie

Każdy ma jakiegoś bzika. Ja mam całą kolekcję, ponieważ jestem w tym dobra. Jedno z istotnych wariactw związane jest z aparatem. W zasadzie nie wiem czy robię zdjęcia bo jestem w pięknym miejscu czy odwiedzam piękne miejsca ponieważ fotografuję. Czas przyznać się do tego, że swoje wyjazdy układam wg ciekawych fotopunktów....

Czytaj dalej
Trzy kolory: Amersfoort

Trzy kolory: Amersfoort

Podreptałam chwilę w kolejce nie do końca przekonana czy powinnam wybrać żółtą czy niebieską stronę kas Nederlandse Spoorwegen. Czułam w środeczku, że to decyzja prawie tak istotna jak wybór strony mocy. Gdy nadeszła moja kolej na końcu języka ukształtowało się zdanie: Ken aj plis tiket tu Utrecht lecz dziwna anomalia...

Czytaj dalej
Skansen w Wygiełzowie

Skansen w Wygiełzowie

Lubię zapach skansenu o poranku. To dość kompromitujące wyznanie kosztowało mnie 5 sekund snu dzisiejszej nocy. Doszłam jednak do wniosku, że póki nie wącham kulek na mole jest OK. Po prostu każdy ma jakiegoś bzika. Mój gna mnie w takie miejsca jak skansen w Wygiełzowie. → Cudowne lata 60′ W roku, w którym pierwsze...

Czytaj dalej
Jak zebrać monety na podróż? [Poradnik]

Jak zebrać monety na podróż? [Poradnik]

Jacek Walkiewicz w swoim wystąpieniu w ramach TEDx Talks powiedział – „Marzenia są tylko po to, by je realizować” Taka prosta myśl, a wielu z nas (w tym i ja, nie ma co zaprzeczać) na pewnym etapie życia kolekcjonuje je zamiast spełniać i szuka powodów, które usprawiedliwią lęk przed opuszczeniem strefy...

Czytaj dalej
(Nie)znany Kraków: Kamieniołom Liban

(Nie)znany Kraków: Kamieniołom Liban

Nie potrafię uchwycić na zdjęciach piękna Kamieniołomu Liban. Wiele razy próbowałam. Wdzierałam się przez dziurę w ogrodzeniu na zakazane tereny. Lękałam się, że utknę w dziurze owej 4 literami i gawiedź będzie miała ubaw po pachy. Stawałam na brzegu urwiska uważając, by nie postawić tego jednego kroku za dużo, a tu lipa....

Czytaj dalej
(Nie)znany Kraków: Stadion Korony

(Nie)znany Kraków: Stadion Korony

Piękna pogoda skusiła mnie do przedłużenia weekendu spontanicznym urlopem (niech żyje imć Szef!). Prądy miejskie poniosły mnie w kierunku ulubionej okolicy. Wspięłam się na Wzgórze Lasoty, z którego wg ramówki miałam dojść do Parku Bednarskiego. Jak często bywa z moimi planami – nie wyszło. Skusiła mnie boczna droga,...

Czytaj dalej
(Nie)znany Kraków: Kopiec Krakusa

(Nie)znany Kraków: Kopiec Krakusa

Zegar wyświetlił Godzinę Wychodzenia z Pracy. Miękkie światło chylącego się ku końcowi dnia kusiło mnie już od pół godziny więc szybko zebrałam swoje manatki i popędziłam na przystanek autobusowy. [Z tym pędzeniem to gruba przesada, ale nic mi nie udowodnisz. (Ha!)]  Obrałam kierunek ku Krzemionkom Podgórskim, które na...

Czytaj dalej
(Nie)znany Kraków: Park AWF

(Nie)znany Kraków: Park AWF

Niby wiem, że oficjalna nazwa to: Park Lotników Polskich. Dla mnie jednak park ten był i zawsze będzie Parkiem Awuefu. Zresztą, śmiem twierdzić, że wielu Krakusów z chęcią przybije mi wysoką pionę. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Park AWF to dla mieszkańców Krakowa zielona przestrzeń porównywalna z tym, czym dla...

Czytaj dalej
Koningsdag – pomarańczowe szaleństwo

Koningsdag – pomarańczowe szaleństwo

Czasem mam wrażenie, że gdy mowa o Holendrach wielu wyobraża sobie jak młody van IJkseensky z jointem w ustach stoi w kolejce po bułki, a do roboty w dizajnerskim pudełku zabiera zielone ciasteczka. Guzik prawda Ci powiem. Holendrzy z natury są powściągliwi i zdystansowani. Tylko raz w roku krajobraz zachowań społecznych...

Czytaj dalej
(Nie)znany Kraków: Wzgórze Lasoty

(Nie)znany Kraków: Wzgórze Lasoty

Kocham mój rodzinny Kraków choć przyznać muszę, że czasem męczą mnie tabuny turystów przewalających się przez miasto tam i nazad. Najpiękniejsze miejsca, znane z przewodników, zadeptywane są rok rocznie przez niemal 10 mln podróżników. Nie łatwo więc znaleźć zaciszną enklawę – taką w sam raz dla introwertyka.  Szukam...

Czytaj dalej