Pierwszy raz we Wrocławiu

Pierwszy raz we Wrocławiu

Lubię kiedy jest szaro, buro i pada. Taka aura generuje nudę, a ta z kolei popycha mnie do spontanicznych wyjazdów. Tak było i tym razem. Podyndałam nogami, ojojczałam w środeczku beznadzieję za oknem, przylepiłam nos do szyby, a na koniec kupiłam bilety do Wrocławia. Miasta, w którym mnie jeszcze nie było.   →...

Czytaj dalej
Uciekłam z Gandawy

Uciekłam z Gandawy

Zaczynam po raz szósty. Gandawa – jak przełożyć na słowa targające mną emocje? Oszałamiająca starówka. Przelotna miłość do miasta. Znużenie. Ucieczka niemal bez pożegnania. A to wszystko w jeden dzień.   → Miłość od pierwszego wejrzenia? Pociąg wtoczył się ociężale na stację Sint-Pieters. Gandawa przywitała mnie...

Czytaj dalej
Moje zaułki Brugii

Moje zaułki Brugii

Uwaga, uwaga. Nadejszła wiekopomna chwila i oto przed Tobą subiektywny przewodnik po Brugii. W rolach głównych Moje Zaułki Brugii, Dzikie Tłumy i Bajkowa Sceneria – czyli wszystko to, na co musisz być przygotowany jadąc do tego belgijskiego miasteczka. → Brugia w jeden dzień? To nie jest dobry pomysł. Ostatnio...

Czytaj dalej
40 twarzy Brukseli

40 twarzy Brukseli

Co łączy Lucky Luke’a, Asteriksa, Tintina i Brukselę? Jeśli znalezienie wspólnego mianownika przychodzi Ci z trudem – nie bój żaby. Oto przybywam na ratunek! (#zostańbohaterem #naswoimblogu) Zacną czwórkę łączą kreski, dymki i liczne onomatopeje. Czyli to wszystko co znajdziesz na kolorowych stronach komiksów....

Czytaj dalej
Brugia – miasto z pieprzonej bajki!

Brugia – miasto z pieprzonej bajki!

Na początku był cytat: “To naprawdę miejsce z pieprzonej bajki. Szkoda, że jest w Belgii. Z drugiej strony, gdyby było w jakimś porządnym miejscu zbyt wiele ludzi chciałoby je oglądać i wszystko by spieprzyli”. Później – w niejakiej sprzeczności z intencją bohaterów filmu In Bruges – rzesze turystów ruszyły na...

Czytaj dalej
Holandia od kuchni

Holandia od kuchni

“Hej słuchaj, co zjeść w Amsterdamie? Wybieram się na weekend i chętnie spróbuję czegoś lokalnego!” – to pytanie słyszę dość często. Problem w tym, że nie bardzo wiem jakiej udzielić odpowiedzi. Holenderska kuchnia jest nieszczególna. Brak jej finezji, struktury i aparycji. Mówiąc zupełnie szczerze, nie ma w niej nic,...

Czytaj dalej
Join to Instagram