(Nie)znany Kraków: Kamieniołom Liban


Nie potrafię uchwycić na zdjęciach piękna Kamieniołomu Liban. Wiele razy próbowałam. Wdzierałam się przez dziurę w ogrodzeniu na zakazane tereny. Lękałam się, że utknę w dziurze owej 4 literami i gawiedź będzie miała ubaw po pachy. Stawałam na brzegu urwiska uważając, by nie postawić tego jednego kroku za dużo, a tu lipa. 


Nie podejrzewałam, że w opracowaniu Jerzego Góreckiego i Edyty Sermet na temat historii polskiego górnictwa, wybrzmią słowa tak trafnie oddające urok wzniesień przyklejonych do starej części Podgórza.

Jest takie miejsce w Krakowie, skąd widok na miasto najprzedniejszy, a bryła zamku królewskiego na Wawelu i wieżyce kościołów wyrastają niczym na wyciągnięcie ręki. To wzgórza Krzemionek Podgórskich (…)

Nie trudno domyślić się etymologii nazwy Krzemionki. W tym miejscu, wraz z historią osadnictwa, rozpoczęła się również tradycja wydobywania krzemienia ukrytego pośród wapiennych skał.

(Myślisz sobie po co komu krzemień? Ano jest to cenny kamolec. W dzieciństwie zbierałam. Dla przypomnienia: najlepiej mieć w posiadaniu dwa krzemienie bowiem jak się jednym umiejętnie uderzy w drugi to dzieją się rzeczy o jakich smoki Daenerys Targaryen nawet nie śniły.) 

Wapień łupany w Krzemionkach Podgórskich oraz w pozostałych kamieniołowach zlokalizowanych na terenie grodu Kraka służył jako budulec między innymi katedrze na Wawelu. Z wapiennych skał zbudowano też część murów obronnych Wzgórza Wawelskiego. Do lat 60. XX wieku wapienną kostką wybrukowany był krakowski Rynek. Z niego również, na zboczu Wzgórza św. Bronisławy,  wzniesiony został prześliczny kościółek św. Salwatora.


Kraków - ciekawe miejsca, nieznane miejsca - Kamieniołom Liban Kraków


W najstarszej części kamieniołomu (zwanej poetycko przez cech geologów ” łomem za Torem”) wydobycie prowadzone było już w XIV wieku. Jednak największa intensywność wydobywcza przypadła na końcówkę wieku XIX. W 1873 roku niejaki Bernard Liban (od którego nazwiska wzięto nazwę kamieniołomu), otworzył wraz ze wspólnikiem firmę: Kamieniołomy i wapienniki Libana i Ehrenpreisa. Biznesik kręcił się nieźle więc u progu XX wieku marka zyskała pozycję lidera w swojej branży. Podejrzewam, że gdyby prowadzili działalność w obecnych czasach Laur Konsumenta byłby murowany, a może i gwiazdka Miszlę by wpadła.


Kraków - ciekawe miejsca, nieznane miejsca - Kamieniołom Liban Kraków


Kamieniołom Libana – choć rodowity Krakus chętniej powie Liban – prosperował w swoim kształcie aż po 1942 rok. W roku tym hitlerowscy okupanci rozpoczęli smutną historię tego miejsca. Naznaczoną bólem i okrucieństwem karnego obozu pracy służby budowlanej. Szacuje się, że w obozie pomiędzy rokiem 1942 i 1944 w tragicznych warunkach pracowało ok. 2 000 osób. Sama nie jestem w stanie pisać o obozach jenieckich dlatego zostawiam Wam słowa Antoniego Bałazy, do których dotarłam dzięki publikacji Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie oraz dzięki serwisowi podgorze.pl:

 

Przez 17 miesięcy pobytu w obozie wykonywałem katorżniczą robotę w kamieniołomach przy rozbijaniu skał, którego urobek pchałem wózkiem do pieca, a wypalone gorące jeszcze kamienie wapna ładowałem do wagonów. Była to straszliwa dyscyplina. Mordercze tempo pracy po 12-14 godzin na dobę bez świąt i niedziel. Głodowe racje żywnościowe, prymitywne legowiska do spania na zbutwiałej słomie w nieopalanych barakach – szopach, zawszone łachmany, pod które podkładało się worki papierowe jako ochronę przed zimnem, a nade wszystko ustawiczne znęcanie się niemieckich oprawców. Kara chłosty, bunkier, bicie gumową pałą, bykowcem, stylem od łopaty po głowie, rękach, plecach, gdzie popadło.


Kraków - ciekawe miejsca, nieznane miejsca - Kamieniołom Liban Kraków


Wydobycie w Libanie prowadzone było również po II Wojnie Światowej. Jego działalność oficjalnie zakończyła się dopiero w 1986 roku. Teren byłego kamieniołomu początkowo miał być przekształcony w tereny rekreacyjne. Nic z tego nie wyszło. Obecnie wstęp na jego teren jest nielegalny, ale nie jest niemożliwy. Ponoć można uprosić stróża o wpuszczenie do środka na własną odpowiedzialność. Nie próbowałam ponieważ samotne zwiedzanie tego typu obiektów mnie nie kręci. Jestem pechowcem i znając życie urwałoby mi nogę.

Wystarczą mi widoki spod Kopca Krakusa. W oddali widać niszczejące resztki wapienników i młynów wapiennych (czort wie co to jest). Straszą również pozostałości scenografii do filmu Spielberga – Lista Schindlera.


Kraków - ciekawe miejsca, nieznane miejsca - Kamieniołom Liban Kraków


→ Kamieniołom Liban(a) na mapie


O autorce
Fru

Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?

  • 25 lat w Polsce, a ja nigdy nie byłam w Krakowie!

    • Fru

      20 minut karnego klęczenia na grochu i Ci wybaczę 😛

  • Kraków w planach na te wakacje 🙂

    • Fru

      Chwali się 🙂

  • Lubię takie miejsca, często zapomniane a skrywające ciekawą historię.

    • Fru

      Też tak mam 🙂

  • Piękne mało znane miejsca. Cudownie odkrywać coś co jest tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Świetny pomysł na wycieczkę jednodniową. 🙂

    • Fru

      Jak napiszę jeszcze o parku Bednarskiego to zbiorę podgórski cykl w całość 🙂 Trasa od Rynku Podgórskiego, przez Wzgórze Lasoty po Kamieniołom Liban to jedna z najbardziej malowniczych w Krakowie.

  • Bardzo ciekawy tekst, sporo się dowiedziałam, uwielbiam takie odkrywanie miejsc. 🙂

    • Fru

      Dziękuję i zapraszam częściej 🙂

  • Wow, nie miałam pojęcia o tym miejscu! Nie mieszkam co prawda nawet odrobinę blisko, ale często bywam w Krakowie i już wiem, gdzie wybiorę się następnym razem!

    • Fru

      Na pewno Ci się spodoba 🙂

  • Wolę takie miejsce niż niemiłosiernie zatłoczony Rynek. 😉 A i zdjęcia oddają urok miejsca, zwłaszcza pierwsze. 🙂

    • Fru

      Dzięki imienniczko 🙂

  • Pięknie! Wreszcie ktoś napisał o tym fantastycznym miejscu. Nam się jakoś nigdy nie składało, choć mieszkamy zaraz obok 🙂 Każdemu, ale to dosłownie każdemu polecamy Kamieniołom Liban podczas wizyty w Krakowie 🙂 Pozdrawiam!

    • Fru

      Mam wrażenie, że im ma człowiek bliżej tym większa szansa na to, że nie dotrze do fajnych miejsc w okolicy. Trochę jak ze spóźnianiem do pracy: czas spóźnienia jest odwrotnie proporcjonalny do odległości między domem a pracą. Chyba… bo w sumie jak jestem ułomna matematycznie 😉

  • Piękne miejsce i klimatyczne zdjęcia 🙂

    • Fru

      Dzięki 🙂

  • Ja siedzę w Krakowie od urodzenia i nie mam ciśnienia, żeby poznać i zobaczyć każde miejsce w tym moim mieście. Powoli, powolutku, sączyć trzeba Kraków, a jak się już nasączy, to się umrze 🙂 Piękne miejsce, jak nasz piękny Kraków w ogóle! 🙂 Pozdrawiam!

    • Fru

      Z tym się zgadzam. Kraków trzeba zwiedzać po krakowsku. Bez pośpiechu i z lekka leniwie 🙂

  • Uwielbiam opuszczone miejsca z historią, a o Libanie jeszcze nie słyszałam! Zrobiłaś mi chętkę na to, aby spróbować się tam dostać, jak będę następnym razem w Krakowie 🙂

    • Fru

      Spróbuj koniecznie 🙂

  • Nie miałam pojęcia o tym miejscu.. 🙂 Następnym razem muszę nadrobić. Oby niebawem. 🙂

    • Fru

      Asia, jak będziecie w Krakowie dajcie znać 🙂 Mogę robić za przewodnika 😉

  • Byłam na Kopcu Kraka a w tym kamieniołomie nie…. Super zdjęcia. Mąż już mi (przed sekundą) obiecał wycieczkę.

    • Fru

      To trzymaj męża za słowo 🙂

  • Dziękuję Ci za ten cykl wpisów o Krakowie, zaraz nadrobię pozostałe, bo zawsze mam problem z tym miastem. Pierwsze skojarzenie to Wawel, a tu proszę jest o wiele więcej atrakcji.
    pozdrawiam serdecznie!

  • Ale fajnie, że tu trafiłam! Mieszkam od niedawna pod Krakowem i na pewno odwiedzę opisane przez Ciebie miejsca! 🙂

    • Fru

      Cieszę się, że Ci się do czegoś przydam 😀

  • Wstyd się przyznać, człowiek stąd, a tu jeszcze nie był! Ale obiecuję sobie, że nadrobię! 🙂 Bardzo zachęcające!

Join to Instagram