Fajne Łóżko: czyli rzecz o hostelach w Holandii

Podróżując w pojedynkę najczęściej zatrzymuję się w hostelu. Podobnie było w przypadku zeszłorocznej wycieczki po Holandii – na kilkanaście dni moim domem stał się hostel w Amsterdamie, w którym wynajęłam łóżko. Zapytasz o to, dlaczego mając 30+ sypiam w wieloosobowch pokojach? Cóż, to po prostu element mojej filozofii podróżowania, ale o tym za moment.

Prolog


Świat młodych zrywa z tradycją posiadania tak ważną dla mojego pokolenia, na rzecz tradycji doświadczania i życia w metodologii agile. Pod strzechami blokowisk dorosłe życie rozpoczynają dzierżawcy. Nie przywiązują się do miejsc, wynajmą mieszkania, do pracy jadą wypożyczonym rowerem. Ich dobytek jest kompaktowy i łatwy do przewiezienia w kolejne miejsce. Nie kupują płyt i nie gromadzą na półkach tradycyjnych książek – subskrybują je. Mimo, że jestem od nich starsza o niemal dekadę od pewnego czasu próbuję żyć zgodnie z podobną filozofią.

Na co dzień śledzę słupki i wykresy. Optymalizuję konwersję, próbuję wyciągnąć z każdej wydanej złotówki możliwie najwięcej, dowożę targety. Obracam się w świecie wysokich technologii i cierpię na nadmierną stymulację przekazami marketingowymi. Podróż jest czasem, w którym odpoczywam od tej codzienności. Odkładam na bok słuchawki i czytnik, bo chcę być i czuć jak najwięcej. Na dom obieram hostel, bo tam stykam się z ludźmi, którzy nie są widzami, a uczestniczą w życiu. Kreują swój świat i mają w sobie moc młodości, która napędza bunt przeciw jednym wartościom i idealizację drugich. To oczywiście nie jedyny powód, dla którego wybieram dormitorium (o innych pisałam tutaj i tutaj).

Dziś chcę Wam przedstawić prze-fajne hostele w Amsterdamie, Haarlem i mój ulubiony hostel z Rotterdamu. Nie w każdym z nich udało mi się zatrzymać lecz każdy brałam pod uwagę, męczyłam pytaniami i … w każdym miałam rezerwację 😉

ClinkNOORD


hostel amsterdam clinkNOORD

To nie tylko hostel, to mój dom w Amsterdamie. Dzięki ClinkNOORD pierwsze chwile w tym mieście już zawsze będą kojarzyć mi się z przeprawą promem na drugi brzeg IJ. Wiatrem rozwiewającym włosy i smagającym policzki. Brzękiem dzwonków rowerowych i promieniami słońca odbijającymi się od gładkiej powierzchni EYE. Z dziecięcą radością rozpływająca się w sercu: oto jestem w miejscu, do którego należę.

Za co go cenię? Przede wszystkim za lokalizację. ClinkNOORD to doskonała baza wypadowa dla osób, które wybierają się do Amsterdamu na weekend. Ten nowoczesny i kolorowy hostel znajduje się tuż koło stacji Amsterdam Centraal skąd odjeżdżają nie tylko pociągi lecz również wagoniki metra i tramwaje. To również świetne miejsce dla piechurów. Do większości miejsc opisywanych na blogu można dotrzeć z papucia, a każda z tras jest przyjemnym spacerem brukowanymi uliczkami wśród kanałów.

Nocując w tym miejscu parę razy zauważyłam rzecz bardzo ważną: oni naprawdę słuchają swoich gości! Za pierwszym razem marudziliśmy, że brakuje nam wieszaków i część moich wspólokatorek narzekała na wąskie poduszki. Podczas kolejnego pobytu odkryłam i wieszaki, i wymienione, puchate poduchy.

hostel amsterdam clinkNOORD

hostel amsterdam clinkNOORD

hostel amsterdam clinkNOORD

 

GARŚĆ INFORMACJI PRAKTYCZNYCH:

  • hostel oferuje łóżka w pokojach 1, 2, 4, 8, 10 i 14 osobowych typu mix, female i family,
  • cena za nocleg zaczyna się od około € 31,
  • większość pokoi wyposażona jest w nowoczesne (i bardzo czyste!) łazienki i osobne WC. Ponad to, można korzystać z ogólnodostępnych łazienek. To bardzo dobra opcja, kiedy wstajesz wczesnym rankiem i nie chcesz pobudzić współlokatorów huraganem powietrza wydmuchiwanego przez suszarkę do włosów.
  • za niecałe € 7 możesz wykupić śniadanie. Jak na hostelowe warunki śniadania są przednie. Serwowane jedzenie jest zdrowe, apetyczne i smaczne. Jeśli to dla Ciebie za drogo, możesz przepłynąć promem i nabyć drogą kupna w Albercie H. gotową kanapkę za € 3. Podczas ostatniej podróży często pędząc z pociągu do pociągu korzystałam właśnie z tej opcji,
  • bezpośrednio w hostelu można wypożyczyć rower i kupić bilety do popularnych atrakcji,
  • WiFi jest dostępne w całym obiekcie i jest za free.

 

Ani & Haakien <3


hostel rotterdam ani & haakien

No sam popatrz! Nazwać to miejsce po prostu hostelem to grzech i to z takich, za które należy się parę porządnych klapsów. To zdecydowanie mój ulubiony dom goszczący podróżników w calutkiej Holandii. Ani i Haakien stworzyli miejsce z niepowtarzalną atmosferą. Powiedzieć, że wynajmują łóżka to za mało. Ta dwójka posiadła wyjątkową zdolność dostarczania wrażeń. Ich dom jest nie tylko piękny lecz także przepełniony miłością do ludzi i do zwierząt.

Co mnie urzeka w tym hostelu? Domowa atmosfera, piękny wystrój ale przede wszystkim wycieczki rowerowe. Dzięki nim możesz zmienić tradycyjne zwiedzanie w wycieczkę w stylu dutch. Ekipa organizuje rowerowe wyprawy do pełnego wiatraków Kinderdijk (moje marzenie!), porcelanowego Delft (no też marzę!) i na pola pełne kolorowej dumy Niderlandów  – tulipanów (ten tego, no…). Chciałabym, chciała!

hostel holandia ani & haakien rotterdam

hostel rotterdam ani & haakien

hostel rotterdam ani & haakien

 

GARŚĆ INFORMACJI PRAKTYCZNYCH:

  • hostel oferuje łóżka w pokojach 6, 8, 10 i 12 osobowych typu mix,
  • cena za nocleg zaczyna się od około € 26,
  • hostel znajduje się blisko Rotterdam Centraal,
  • dostępne są tylko łazienki współdzielone,
  • na stanie są puchate koty 🙂
  • Darmowe WiFi w całym hostelu.

 

Hello, I’m local


hostel amsterdam haarlem Hello I'm Local

Istnieją hostele z duszą i do nich niewątpliwie zalicza się Hello, I’m local. To miejsce pod wieloma względami wyjątkowe. Pełne nietuzinkowych mebli i przedmiotów. Tu jest nie tylko gezellig – jest lekker, a musisz wiedzieć, że lekker  jest słowem określającym w języku holenderskim najwyższe uznanie. Żeby dotrzeć do Hello, I’m local trzeba wyjechać poza granice Amsterdamu do pobliskiego miasteczka Haarlem.

Ale nie tylko dobry wystrój sprawia, że chce się zostać gościem u lokalsów. To – podobnie jak Ani & Haakien – miejsce, w którym podróżnicy czują się jak w domu. Goście doceniają ekipę za pozytywne nastawienie i rodzinną atmosferę. Mam plan odwiedzić ich w tym roku! Trzymajcie kciuki żeby mi się udało.

hostel amsterdam haarlem Hello I'm Local

 

 

GARŚĆ INFORMACJI PRAKTYCZNYCH:

  • hostel oferuje łóżka w pokojach 2, 3, 4, 8 i 14 osobowych typu mix i female,
  • cena za nocleg zaczyna się od około € 20,
  • hostel mieści się w niewielkiej kamieniczce typowej dla zabudowy małych miast Holandii,
  • z Haarlem do Amsterdamu można dotrzeć pociągiem w 15 minut,
  • idealne miejsce dla każdego hipstera: śniadania i lunch’e dostępne w wersji bezglutenowej,
  • możesz wynająć łóżko w pokoju z prywatną łazienką lub w dormitorium ze współdzieloną łaźnią,
  • darmowe WiFi jest tylko w pomieszczeniach ogólnodostępnych.

 

WOW Amsterdam


amsterdam hostel WOW
Autorką zdjęć jest Julie Hrudova

To również miejsce niezwykłe. Oprócz funkcji hostelu pełni rolę przestrzeni artystycznej, w której swoją pracę prezentują młodzi i niezależni artyści. Nocując w WOW Amsterdam z pewnością trafisz na koncert lub pokaz mody. Zresztą, odnoszę wrażenie, że to artystyczny aspekt działalności jest tu najważniejszy.

Rozważałam zatrzymanie się w tym amsterdamskim hostelu ponieważ jest stosunkowo tani, a przy tym komfortowy. Mimo, że jest oddalony od centrum to bardzo łatwo można się przemieścić do najpopularniejszych atrakcji Amsterdamu. W pobliżu hostelu znajduje się stacja kolejowa Sloterdijk i przystanek tramwajowy. Nieopodal hostelu jest siedziba dostawcy taniej strawy tj. Lidl.

amsterdam hostel WOW

amsterdam hostel WOW

 

GARŚĆ INFORMACJI PRAKTYCZNYCH:

  • hostel oferuje łóżka w pokojach  2, 4, 5, 6 8 i 12 osobowych typu mix, female i family,
  • cena za nocleg zaczyna się od około € 20 co pozwala zaliczyć go do tanich hosteli w Amsterdamie,
  • w cenie pokoju jest skromne śniadanie,
  • w hostelu panuje artystyczny klimat,
  • darmowe WiFi jest dostępne w całym obiekcie.

Sprawdź  zasady zwrotu na kartę kredytową.

O autorce
Fru
Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?
Join to Instagram