Amsterdam – co, jak, gdzie i kiedy?

Amsterdam przewodnik
 Co zobaczyć, gdzie zjeść i jak poruszać się po Amsterdamie – między innymi o to pytacie mnie w wiadomościach prywatnych. Zdarzają się takie dni, w których równolegle prowadzę kilka podobnych rozmów. Dzięki nim wiem, że jesteście po drugiej stronie światłowodu i to mnie cieszy. Nabrałam jednak podejrzeń, że być może po świecie kroczy jeszcze paru Nieśmiałków, którzy po prostu chcą wiedzieć co, jak, gdzie i kiedy. Bez tego całego gadania.

Kiedy lecieć do Amsterdamu?


Za mną wszystkie cztery pory roku w Amsterdamie. Najmocniej ukochałam jesień. O tej porze roku mgła cudnie rozprasza światło. Promienie słońca padają nisko, a to tworzy naprawdę magiczną atmosferę. Plaga stonki turystycznej nadal jest odczuwalna, ale Amsterdam jest tym typem miasta, w którym o alternatywną trasę zwiedzania można się potknąć. Ciekawych miejsc jest od groma.

Choć sama kocham holenderską jesień, na postawione w nagłówku pytanie odpowiem Ci: LEĆ KIEDY CHCESZ! Nie skupiaj się na pogodzie – ona jest nieprzewidywalna. Nad Amsterdamem często unosi się mżawka, a niebo nad rudymi kamienicami przybiera odcienie stali i chłodnego błękitu. Ten niepowtarzalny miks kolorystyczny to jedna z części składowych charakteru miasta. Jest tylko jedna, moim skromnym zdaniem, ważna rzecz. Każda z pór roku wymaga innego stylu zwiedzania.

Amsterdam przewodnik

Wiosną daj ponieść się tulipanowej gorączce. Poświęć czas parkom i targom kwiatowym. Najpopularniejszym z nich jest Bloemenmarkt u zbiegu kanałów Singel i Rokin.

Latem zamień się się w Hipstera. Załóż na stopy modne sneakery, na tyłek wciągnij jeansy, a na górę coś oversizowego. Przepraw się na drugą stronę IJ niebiesko białym promem i usiądź na brzegu rzeki. Ciesz się klimatem starych doków portowych zmienionych przez miasto w kolebkę awangardowych artystów i niezależnych muzyków.

Jesienią, przenieś się do innego wymiaru. Wstań o poranku i skieruj kroki do pięknej dzielnicy De Jordaan. Wśród dymu mgły poczuj ducha XVI i XVII wieku. Wyobraź sobie jak, pośród pochylonych ku kanałom kamienic, toczy się życie. Może w jednym z odsłoniętych okien zobaczysz Rembrandta, gdy delikatnymi pociągnięciami pędzla, oddaje grę świateł na twarzy fircyka w białej kryzie.

Amsterdam zimą lśni i błyszczy. Poświęć czas na na nocne eskapady. Zobacz jak światła miasta odbijają się w spokojnych wodach kanałów. Gdy zmarzniesz schowaj się w przytulnej restauracji, zamów herbatę i appeltaart. Chłoń miasto zza szyby i poczuj czym jest holenderska wersja hygge: gezellig.

Jak długo zostać?


Planujesz lecieć do Amsterdamu na weekend? No OK, ale taka podróż obarczona jest dwoma warunkami. Po pierwsze: potwierdź mi natychmiast, że wyhodowałeś na balkonie drzewo monetarne i teraz szastasz mamoną. Bilety, lotnicze nawet poza sezonem, są stosunkowo drogie i dlatego warto zbilansować ten koszt i po prostu zobaczyć jak najwięcej. Po drugie: obiecaj, że to nie będzie Twoja jedyna w życiu podróż do Amsterdamu!

No to na ile lecieć?! – zapytasz. Odpowiem, że moim zdaniem warto zatrzymać się w stolicy Holandii przynajmniej na 5 dni. Ta długość podróży pozwoli Ci zwiedzić nie tylko najpopularniejsze atrakcje turystyczne Amsterdamu, ale również ruszyć cztery litery do miejsc spoza tego szlaku. Jeśli to zrobisz to obiecuję, że nie tylko uciekniesz od zgiełku, ale również pokochasz Amsterdam całym sercem. Być może tak mocno jak ja 😉

Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy
Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy

Co zobaczyć w Amsterdamie?


Przede mną najtrudniejsza część przewodnika. Przyznam uczciwie, że dla fana Holandii granica pomiędzy atrakcją turystyczną a tym co poza szlakiem jest rozmyta. Od dawna nie byłam już na placu Dam, na którym stoi jeden z najbrzydszych pałaców królewskich na świecie. Damrak omijam szerokim łukiem – literalnie. Wolę wędrować wśród kanałów De Jordaan, które są dla mnie codziennością, a dla Ciebie być może będą już off road’em. To właśnie tu znajdziesz charakterystyczne kadry: widok na Westerkerk i Koepelkerk. Wciąż lubię też Museumplein, na którym niemal każdy wygina śmiało ciało wdrapując się na napis iamsterdam.

Amsterdam to wspólnota otwartych i serdecznych ludzi. Nie wyobrażam sobie podróży do tego miasta bez wizyty w jednym z parków czy na targu. Tam właśnie toczy się życie. Poświęć parę chwil i daj szansę lokalsom na rozmowę. Po prostu uśmiechnij się do kogoś – zobaczysz jak to działa. Mieszkańcy Amsterdamu rozmawiają chętnie, nie mają dystansu do „obcych” i płynnie posługują się językiem angielskim. Które targowiska lubię? De Ten Katemarkt i De Albert Cuypmarkt.

Co jeszcze? – zapytasz. Moim zdaniem, warto zobaczyć panoramę miasta. Amsterdam ma kilka fajnych punktów widokowych, a jednym z najlepszych jest taras widokowy A’DAM Toren. To właśnie tutaj znajduje się najpopularniejsza amsterdamska huśtawka. Wjazd na szczyt wieży kosztuje około 12 euro. Na Amsterdam z góry możesz popatrzeć również z tarasu Openbare Bibliotheek (wjedź na 7 piętro) i z dachu NEMO.

Poza tym oczywiście razem z tłumem wybierz się do Dzielnicy Czerwonych Latarni, w której de facto nie wszystkie światła są czerwone. Jest jedna tylko rzecz, o którą proszę: absolutnie nie rób zdjęć pracujących w De Wallen osób. Okaż im trochę szacunku nawet jeśli nie pojmujesz jak mogą wykonywać taką pracę.

Off road? Moje ulubione miejsca spoza szlaku to Westelijke Eilanden i Pijp ze swoim buntowniczym klimatem. Bardzo lubię też industrialny charakter Borneo Eiland. To gratka dla osób ciekawych jak wygląda UX w architekturze 😉

Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy
Amsterdam Pijp

Co zwiedzić?


Nie jestem mocna jeśli chodzi o muzea. Wiele razy wspominałam już, że wolę włóczyć się po mieście, szukać ukrytych skarbów i gubić się na potęgę. Jeśli jednak nieodzownym elementem Twoich podróży jest zwiedzanie muzeów – Amsterdam ma wiele do zaoferowania.

Po pierwsze Rijksmuseum znajdujące się w światowej czołówce muzeów o największej liczbie eksponatów. Zobaczysz w nim między innymi najsłynniejsze dzieło Rembrandta: Straż Nocna. Tutaj również znajduje się część kolekcji dzieł Vermeera. Uwaga: iamsterdam card nie obejmuje wstępu do tego muzeum!

Po drugie: Muzeum Van Gogha. W zasadzie muzeum Fon Hoha, ponieważ w języku holenderskim g wymawia się jak h – twardo i charcząco.

Po trzecie moi ulubieńcy  Muzeum Żeglugi Morskiej (Het Scheepvaartmuseum), muzeum fotografii FOAM oraz muzeum filmu i sztuk audiowizualnych EYE.

No tak, ale zwiedzanie to nie tylko muzea! Amsterdam to miasto, w którym ścierają się przeróżne wierzenia (także z ich brakiem). Mam w Amsterdamie parę ulubionych obiektów sakralnych. Po pierwsze: Ons’ Lieve Heer op Solder czyli tajny kościół katolicki, zbudowany w XVII wieku przez kupca Jana Hartmana na trzech kondygnacjach jego kamienic. Po drugie: Paradiso czyli klub działający w starym kościele. Po trzecie: Synagoga Portugalska.

Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy

Gdzie zjeść?


Tę część przewodnika po Amsterdamie dedykowałam podróżom kulinarnym. Na początek mam dla Ciebie radę: nie nastawiaj się na lokalne jedzenie. Holandia nie jest w tym dobra, o czym wspominałam w artykule pod wdzięcznym tytułem: Holandia od kuchni. Amsterdam ma natomiast świetnych kucharzy i świetne jadłodajnie.

Rewelacyjne śniadanie zjesz w Keesens (ok € 10), nieopodal Westerkerk. Na dobrą kanapkę i świetne ciasta możesz liczyć w pobliskim Ree7. Z kolei najlepszą pizzę znajdziesz w Da Portare VIA.

Jeśli szukasz czegoś wystrzałowego wybierz się do Pllek w hipsterskich dokach NDSM. Świetny klimat, bardzo dobre jedzenie i typowy dla Amsterdamu luz  To też dobre miejsce na wieczorne piwo.

Gdzie jeszcze na piwo? Oczywiście De Foodhallen i Bierfabriek! W tej ostatniej im bliżej północy tym mocniej pod nogami skrzypią i trzeszczą łupiny orzeszków ziemnych.

Amsterdam Pijp

Gdzie spać?


Jakie są wg mnie najlepsze dzielnice na nocleg? Trzymaj się tzw. Pierścienia Kanałów. Owszem, jest tu drożej, ale ma to swoje plusy. Po pierwsze zyskasz niepowtarzalną szansę podziwiania na żywo walki mroku i światła, którą znasz z obrazów Rembrandta. Po drugie – czysto przyziemnie – nie stracisz czasu (i pieniędzy) na dojazdy. Jest tylko jeden wyjątek. Popatrz na obrazek z prawej strony. Na czerwono zaznaczyłam obszar De Wallen czyli Dzielnicy Czerwonych Latarni. W tej części miasta znajdują się nie tylko domy rozpusty, ale również liczne punkty turystyki rozrywkowej. Część turystów ciągnie tu ciekawość, inni chcą trochę pobaraszkować, a jeszcze inni najeść się zielonych ciastek. Jest głośno, gęsto i… niestety wieczorami również brudno jak fiks.

Jak poruszać się po Amsterdamie?


Jestem orędowniczką pieszych wycieczek po Amsterdamie. No dobra, prawda jest taka, że generalnie lubię zwiedzać na piechotę. Spaceruj, poczuj rytm Amsterdamu, naucz się poruszać wśród rowerzystów, zgub się. Nie ma nic lepszego!

Jeśli mieszkasz daleko lub po prostu jesteś z urodzenia leniwcem wybierz komunikację zbiorową. W Amsterdamie jest ona obsługiwana przez trzech przewoźników:

  • GVB, które odpowiada głównie za linie tramwajowe, metro i autobusy miejskie,
  • EBS i Connexxion, których specjalizacją są trasy autobusowe – zarówno w mieście jak i poza nim.

Zanim kupisz bilet całodzienny lub dłuższy sprawdź jakie linie dowiozą Cię do wybranych atrakcji turystycznych. Wszystkie trasy możesz zaplanować korzystając ze strony 9292.nl lub z ich appki (AndroidiOS). Zastanów się, czy będziesz chciał wyjechać poza Amsterdam na krótką wycieczkę i czy każdego dnia będziesz potrzebował transportu publicznego. To pomoże Ci kupić dobry bilet!

Sama zazwyczaj kupowałam bilet na / z Schiphol w automacie (ok. € 5 ), bo nie chciało mi się stać w kolejce. Na miejscu poruszałam się na piechotę lub kupowałam pojedyncze bilety GVB. Predefiniowane opcje biletowe zwykle nie pasowały do moich rozbudowanych planów zwiedzania. Używam czasu przeszłego, bo zdecydowałam się kupić własną kartę OV-Chipkaart (wydanie karty kosztuje € 7). Jestem w Holandii częstym gościem i to dla mnie wygoda. Jedynym minusem karty jest to, że nie wpuszcza za bramki holenderskich kolei NS jeśli saldo spadnie poniżej 20 euro.

Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy
Amsterdam przewodnik, blog podróżniczy

UWAGA: Jeśli chodzi o rower to sprawa wygląda następująco. Jeśli pedałujesz tylko latem i to w niedzielę weźże odpuść! Nie ma nic gorszego niż nieporadny turysta blokujący ścieżki rowerowe. Jeśli rowerem poruszasz się często i uliczna dżungla Ci nie straszna to… Enjoy! 

→ Przewodnik po Amsterdamie – mapa



No to fru na Facebooka!

Będzie mi szalenie miło, jeśli  dołączysz do mojej społeczności na Facebooku.

Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?

  1. Byłam dawno temu, pod koniec lat 90-tych i szczerze powiem, że za dużo nie pamiętam, ogólny klimat. ten post odświeżył moje wspomnienia. Poza tym kawał dobrej, praktycznej roboty! :0

  2. Zapisuję, bo na pewno się przyda! Do Amsterdamu jeszcze nie zdążyłem dotrzeć, więc mogę podziwiać go wyłącznie na Twych pięknych fotach. Cieszę się, że nie zapomniałaś wymienić przybytki Boże 😛 ! Wbrew pozorom dla niektórych to dość istotny punkt 🙂

      1. Nie byłem! Masz więc pomysł na kolejny wpis dla zainteresowanych 🙂 ! Skoro ludzie szukają burdeli w Belgii to kościoły w Holandii mogą być równie kuszące.

  3. Amsterdam … „ma swój niepowtarzalny klimat”. No i chyba zawsze będzie kojarzył mi się z rowerami. Zresztą na Twojej każdej fotce (pewnie całkiem przypadkiem), ale jakiś rower się czai 🙂

  4. Megaaaa poradnik! Fantastyczny. Wrócę do Ciebie bankowo, gdy będziemy wybierać się do Amsterdamu. Tyle przydatnego info, że nie ma sensu szukać gdzie indziej 😉 pozdrawiam!

  5. Podoba mi się to, jak określiłaś wycieczkę weekendową do tego pięknego miasta. 1000% racji. Miałam mało czasu na zwiedzanie, więc postanowiłam się bardziej gubić. Wspaniale było chodzić wzdłuż różnych kanałów, a najlepiej z dala od zgiełku. Na pewno tam wrócę i lepiej się przygotuję 😉 A Twój wpis jest bardzo pomocny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *