Krótka historia o Gaciach

Rusz się! Zaledwie 12 km od wielkomiejskiego zgiełku Amsterdamu leży miejscowość pełna uroku, życzliwych ludzi i krów. Warto ją odwiedzić przynajmniej z jednego powodu: nie ma na świecie nic fajniejszego niż piękna, dorodna, holenderska krowa. Ona daje Goudę!


Moja wycieczka do Broek in Waterland przesunęła się w czasie. Miałam dotrzeć tu w zeszłoroczne wakacje. Planowałam wpaść na godzinkę w drodze powrotnej z Volendam i Marken. W paradę weszła mi pogoda oraz braki w zaopatrzeniu w filtr przeciwsłoneczny. Holandia skąpana była w słońcu, a na to moja skóra nie była gotowa. Zamiast zwiedzania obrałam więc kierunek hostel, a misją na wieczór były okłady z kefiru.

Dziś nie żałuję, że musiałam nieco zmodyfikować agendę. Godzina nie starczyłaby na zachwyt w oczach i na radość jaką daje wytarcie kurtką kurzu z żywopłotu. Spędziłam w Broek in Waterland niemal 7 godzin, a on podarował mi w zamian stalowe chmury, miękkie promienie słońca, mgły i ciepłą tonację pierwszych dni jesieni.

Lokowanie krowy:

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

→ Broek in Waterland


Przy okazji historii o Edwardzie Nożycorękim, który w Vinkeveen nawycinał cuda opowiadałam Ci trochę o sposobie nadawania nazw miejscowościom w Holandii. Planując wycieczkę do Broek in Waterland byłam przekonana, że i tym razem będzie podobnie. Drugi człon nazwy zdawał się być oczywistym więc mój mózg skupił rozważania na pierwszym. Dryfował nieświadomie między miasteczkiem, przysiółkiem, zaściankiem. Generalnie szukał słowa godnie opisującego coś małego, sielskiego i czarującego.  Rzeczywistość ograbiła myśl o Broek in Waterland z uroku. Otóż, jego nazwa w języku niderlandzkim oznacza w wolnym tłumaczeniu Spodnie wśród wód. Broek to G A C I E umaczane po kolana w bagnistej i podmokłej ziemi gminy Waterland. Najgorzej!

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

→ Pastele


Wchodząc do zabytkowej części miasteczka odniosłam wrażenie, że oto stworzyciel wział do ręki pastele i roztarł je w delikatny, niemal wiejski krajobraz. Chwilę później palcem wskazującym zatrzymał wskazówkę sekundnika, a wraz z nią sam Czas.

Broek in Waterland zrodziło się jako wioska rybacka, jednak koło XVI wieku zmieniło swój charakter. Na okolicznych, płaskich jak stolnica polach mieszkańcy zaczęli wypasać krowy. Z wydojonego mleka powstawały wyśmienite sery i inne produkty mleczne, które z miejscowego portu były transportowane do Amsterdamu. Oddanie profesji mleczarskiej przyniosło im nie tylko wiele brzęczących mieszków z monetami. Broek in Waterland stało się popularną destynacją w biznesie turystycznym XVII i XVIII wieku. Co ciekawe w owym czasie informacje o miasteczku można było znaleźć w przewodnikach turystycznych.

Sama, spacerując wśród drewnianych domów niemal czułam atmosferę letniska. W tym czasie, w słynącym z czystości mieście, odpoczywali nie tylko bogaci żeglaże i kupcy z Amsterdamu. Ciągnęli tu również wędrowcy z odległych, europejskich krain. Jednym z gości był sam Napoleon. Plotka głosi, że biedak musiał wejść do miasta na bosaka ponieważ mieszkańcy bali się, że naniesie w buciorach syfu.  Można rzec, że lokalsi cierpieli na swojego rodzaju nerwicę natręctw i bali się brudu, który mógłby zakłócić spokojny rozwój żywych kultur bakterii tak cennych w produkcji nabiału.

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

→ Jest dobrze


Miasto, w którym domy pomalowane są w jasne kolory, dodaje otuchy. Jest cicho i spokojnie. Fenomenem jest fakt, że w przeciwieństwie do popularnego Giethoornu, Broek in Waterland nie robi szeroko zakrojonej kariery turystycznej. To chyba robota mieszkańców. Po rozmowach z kilkoma z nich wnioskuję, że po prostu chcą, by pozostał dobrym miejscem do życia.

Zatrzymam się przy tym stwierdzeniu na moment ponieważ tzw. tubylcy zasługują na parę słów. W Broek in Waterland spotkałam się z wyjątkową życzliwością. Ludzie zatrzymywali się, by zamienić ze mną kilka zdań, wskazywali miejsca, w których znajdę piękne domy i krajobrazy. Prowadzili do krów i koni. Dzieci witały mnie głośnym hoi! Zostaną w moim sercu jako niezliczone wspomnienia dobra i uśmiechu. To w końcu najcenniejszy dar jaki można otrzymać od drugiego człowieka: jego czas poświęcony właśnie Tobie.

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

→ Garść informacji praktycznych


Do Broek in Waterland możesz dojechać ze stacji Bushalte CS IJzijde znajdującej się nad dworcem Amsterdam Centraal. Kursują tu autobusy 312, 314, 315, 316 obsługiwane przez EBS. Ze swojej strony polecam zakup karty Waterlanddagkaart. Wraz z nią za € 10 możesz poruszać się przez cały dzień po calutkim regionie Waterland. Wizyta w Broek in Waterland zajmie Ci w przybliżeniu 3 h (na mnie nie patrz, jestem dziwna) więc swobodnie możesz zobaczyć jeszcze Volendam, Marken i Edam 🙂

Lokowanie mapy, a zaraz po nim zapraszam na zdjęcia 😉

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Lokowanie lwa z ostrymi zębami:

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

[Modula id=’20’]

Broek in Waterland - Holandia atrakcjeBroek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

Broek in Waterland - Holandia atrakcje

O autorce
Fru
Wszystko co się dzieje w moim świecie dzieje się zazwyczaj w moim własnym środku. Tam przeżywam zachwyt, radość i smutek. Od dziecka zwijam wszystkie myśli i słowa w kulki, a potem upycham wewnątrz. To daleko posunięty introwertyzm wg fachowców od ludzkiej duszy. Ja zazwyczaj mówię krótko, że jestem popie… tzn. chciałam rzec, iż stworzyciel spaprał lekko robotę tworząc Magdalenę. Z tego spaprania wziął się pomysł na blog podróżniczy. Wszak po cóż kisić w sobie te wszystkie słowa jeśli można podzielić się wewnętrznym słowotokiem z bezpiecznych, domowych pieleszy?

Komentarze

51 Komentarze
  1. napisała
    Madame Malonka
    Paź 12, 2017 Reply

    Jeśli ta krowa daje Goudę, to ja ją kocham bardzo! 🙂 Ładna, klimatycza miejscowość. Jednak nie byłam jeszcze w Amsterdamie i bardzo chciałabym go odwiedzić, więc w pierwszej kolejności do niego zawitam.

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 13, 2017 Reply

      Musimy się miłością tej krowy jakoś podzielić 😉 A jeśli chodzi o Amsterdam to miasto jest wyjątkowe. Gdy już znajdziesz rytm zgodny z dzwonkami rowerów to zakochasz się na amen. Mam w planie stworzyć w końcu kompletny przewodnik po Amsterdamie więc wpadnij tu do mnie przed wyjazdem 🙂

      • napisała
        Madame Malonka
        Paź 15, 2017 Reply

        Planowałam pojechać tam na ostatnią majówkę. Loty były w bardzo okazyjnej cenie. Jednak kiedy zobaczyłam najniższą cenę ok. 1000zł za 2 osoby za 3 noce, poddałam się 🙂 Może znasz jakieś dobre miejsca na nocleg?

        • napisała
          Magda | frugru.pl
          Paź 16, 2017 Reply

          Amsterdam jest drogi i cena, o której wspominasz niestety należy raczej do niższej półki 🙁 Sama zatrzymuję się w hostelu: Clink NOORD. Natomiast cena za łóżko w pokoju wieloosobowych jest podobna 😉

          • napisała
            Madame Malonka
            Lis 1, 2017

            Właśnie o to chodzi. Wtedy ta kwota była najniższą, jaką udało mi się znaleźć i warunki wcale nie zadowalały. Dzięki za nazwę hostelu 🙂

  2. napisała
    Monika | Podróżowisko.pl
    Paź 12, 2017 Reply

    Holandia zawsze kojarzyła mi się z taką sielskością, ciszą i spokojem… Oczywiście duże miasta niewiele mają z tym wspólnego, ale już mniejsze miejscowości to inna bajka. Pamiętam nasz wyjazd w tamte strony – minęły 3 lata, a ja wciąż tęsknię za tym klimatem 🙂 Broek in Waterland nie odwiedziliśmy, ale z chęcią zajrzę tam przy następnej okazji. Tylko ta nazwa… Gacie? Naprawdę? Takie miejsce i taka nazwa… Ktoś tam miał poczucie humoru 😉

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 13, 2017 Reply

      Holendrzy chyba tak mają. Dystans, poczucie humoru i pragmatyzm to ich domena 😉

  3. napisała
    Pau – 5razones
    Paź 13, 2017 Reply

    W Gaciach faktycznie czas się zatrzymał. A Ty pięknie t ekulki i powieści snujesz Magdalenko! to też i ja najbardziej kocham w podróżowaniu 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 13, 2017 Reply

      Cieszę się, że te moje bajania Ci się podobają 🙂 Wpadaj częściej to może jeszcze coś ciekawego u mnie znajdziesz 🙂

  4. napisała
    Aleksandra | blog.stabrawa
    Paź 14, 2017 Reply

    Jak tam pięknie!!! Kocham ponad wszytsko małe miejscowości i małe społeczności które jak nikt inny rozumieją to gdzie i po co są. Zabrałaś mnie w piękną wycieczkę po holenderskiej krainie – dziękuję <3

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 14, 2017 Reply

      Nie ma za co 🙂 Wpadnij jeszcze na wycieczki po Utrechcie i Haarlemie, które odbędą się niebawem 😛

  5. napisała
    Michał A. Moskal
    Paź 14, 2017 Reply

    Mieszkam w Holandii trochę ponad dekadę, przez cały ten czas odkrywam ty coś nowego i niesamowitego. W Gaciach jeszcze nie byłem, może dlatego że nie lubię jeździć do Amsterdamu – z powodu turystów.

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 14, 2017 Reply

      Mnie to zawsze zaskakuje w Holandii. Jest maleńka, płaska, wydawałoby się nudna, a jednak za każdym razem udowadnia swoją różnorodność. Dla mnie to piękna, ciekawa i przyjazna kraina 🙂

  6. napisała
    chaos w podróży
    Paź 14, 2017 Reply

    Tchnie spokojem, ciszą, wręcz sennością….. dobrze, że takie miejsca istnieją 🙂
    A Napoleon na bosaka to musiał być niezły widok!

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 15, 2017 Reply

      Faktycznie takie miejsca mają doskonałe właściwości uspokajające 🙂

  7. napisała
    Ola Kotowska | Days and Places
    Paź 14, 2017 Reply

    Ale malownicze klimaty! Przepięknie – widzisz, ja tam nigdy nie zawędrowałam, ale po Twojej rekomendacji ta północ wskakuje na moją to-do listę 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 15, 2017 Reply

      Północ jest świetna. Mnie ciągnie jeszcze głębiej i dalej. W przyszłym roku zawędruję może aż na Texel 🙂

  8. napisała
    Ania | Petrykivka.pl
    Paź 14, 2017 Reply

    Jaka piękna jesień… nie to co w Polsce 🙁 Lokowanie krowy <3 Piękna krowa! uwielbiam te schludne domki, ład, czystość…

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 15, 2017 Reply

      Dziękuję w imieniu krowy 🙂 To typ krowy stalker łaciaty. Łaziła za mną i pozowała do zdjęć 😉

  9. napisała
    Karolina | EthnoPassion
    Paź 15, 2017 Reply

    Uwielbiam takie miasteczka na przedmieściach! Dobrze jest uciec z pędzącego miasta do takiego spokojnego miejsca, choćby na kilka godzin 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Paź 15, 2017 Reply

      To rzecz jasna miasteczko na miarę holenderską. Wieś po prostu 😛

  10. napisała
    Magda | frugru.pl
    Paź 16, 2017 Reply

    Założę krowie fanklub 😉

  11. napisała
    Tatiana || Poszli-Pojechali
    Paź 16, 2017 Reply

    No co za fajne gacie! 😀 W takim miejscu nie mogą robić złych serów!!

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Zabronione! 😉

  12. napisała
    Natalia
    Paź 17, 2017 Reply

    Ależ sielskie obrazki! Dla mieszkańców Amsterdamów to musi być super miejsce do relaksu na weekend 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      To fakt 🙂 Ja chętnie pospacerowałabym więcej wśród okolicznych pól i grobli.

  13. napisała
    Klaudia Kałążna
    Paź 19, 2017 Reply

    Nigdy nie słyszałam o Broek, swego czasu zwiedziłam tylko Amsterdam. Piękna ta krowa na zdjęciu! Jestem fanką krów i namiętnie je fotografuję w Irlandii:) Wolne, szczęśliwe krowy, które spędzają większość roku na dworze. Niesamowicie urokliwe to miasteczko, warte odwiedzenia. Dobrze, że Napoleon mógł iść na boso, a nie np. tylko w gaciach 😉

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Hahahha, faktycznie 🙂 Na bosaka i w samych spodniach wyglądałby zabawnie. A jeśli wziąć pod uwagę drugie znaczenie gaci to już w ogóle 😉

  14. napisała
    Damian Losik Opencaching
    Paź 19, 2017 Reply

    Jak ja lubię takie malutkie, nie znające zgiełku i pędu za czymkolwiek miasteczka i wioski! U nas znajdzie się ich całkiem sporo i wierzcie mi, że warto od czasu do czasu ich poszukać. 😉

    Pozdrawiam,
    Damian

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Tak w Polsce również jest ich sporo. Ostatnio znalazłam taką jedną w drodze na lotnisko. Mam szelmowski plan dotrzeć do niej wcześnie rano i złapać w kadr jesienne mgły 🙂

  15. napisała
    Bookendorfina Izabela Pycio
    Paź 19, 2017 Reply

    Jestem zachwycona zdjęciem (tym wstawionym przez śródtytułem „pastele”), jakże urocze miejsce, jakby z bajki, chętnie bym się tam przeniosła i nacieszyła jego klimatem. 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      To zdjęcie jest zrobione w tzw. brzydszej części Broek in Waterland 😉 Oni nie wiedzą co to brzydota.

  16. napisała
    Kobietapo30
    Paź 23, 2017 Reply

    Jak zwykle pięknie zdjęcia. Ciekawy sposób nadawania nazw miejscowości…Krowa która daje goudę – padłam 😉

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Od zawsze powtarzam, że w Holandii wszystko jest świetne. Nawet krowy! 😉

  17. napisała
    Kasia
    Paź 26, 2017 Reply

    Lokowanie krowy powaliło mnie na kolana. Samo miasteczko wygląda ciekawie. Trochę jakby ludzie w nim wygineli. Mimo to, urzeka.

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Są i żyją. Rozmawiałam z nimi 😛

  18. napisała
    Joanna Golińska
    Paź 26, 2017 Reply

    Do tej pory nigdy nie spotkałam się z nazwą tej miejscowości. Ma szansę na wielką popularność wśród naszych rodaków za samą nazwę tłumaczoną na polski, „To jak Edek, jedziemy do Gaci?” 😀 Z Twojego opisu miasteczko sprawia wrażenie spokojnego, zacisznego i chyba jest idealną odskocznią od Amsterdamu.

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Jest też maleńkie więc w sumie dobrze, że tak mało rozpoznawalne. Mnie o tej miejscowości powiedział lokalny „znajomy z Instagrama”. Gdyby nie on też w życiu bym tam nie trafiła.

  19. napisała
    Zastrzyk inspiracji
    Paź 27, 2017 Reply

    Pięknie i klimatycznie 🙂 Widać,że panuje tam genialna atmosfera 🙂

  20. napisała
    Agnieszka Ilnicka
    Paź 29, 2017 Reply

    Jakbym teraz miała jechać do Holandii, to na pewno nie do Amsterdamu, a do właśnie takiego miejsca jak to. A gouda prosto od krowy… To musi być to 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Ja zawsze wracam częściowo. Kilka dni dla Amsterdamu a reszta dla ciekawych miejsc w okolicy. Jednego i drugiego wciąż mi za mało 😉

  21. napisała
    Kamil Szczupał
    Paź 31, 2017 Reply

    Ja nie mogłem tego czytać, ja ten artykuł po prostu pochłonąłem w całości jak świeżutkie brownie przykryte bitą śmietaną :D. Aż się chce być w „Gaciach” 😛

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Aż się chce świeżutkiego brownie z bitą śmietaną! 😛 #najgorzej

  22. napisała
    Karolina
    Paź 31, 2017 Reply

    Fajna narracja, świetne zdjęcia. Ulokowana krowa skradła moje serce!

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 1, 2017 Reply

      Widzę, że krowa ma szanse stać się celebrytką 🙂

  23. napisała
    Dorota Czerniakowska
    Paź 31, 2017 Reply

    Uwielbiam takie sielskie miasteczka! Dopisuję do bucket list 😉

  24. napisała
    Podrozniczo.pl
    Lis 2, 2017 Reply

    Ale tam jest ładnie! Piękna, malownicza, złota jesień 🙂

  25. napisała
    Martina Zawadzka, lovelajf.pl
    Lis 2, 2017 Reply

    Bardzo przykuwający uwagę tytuł 😉 Bardzo przytulnie tu u Ciebie! Zdjęcia robią super klimat 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 5, 2017 Reply

      Dzięki Martina 🙂

  26. napisała
    Marcin | wesolowski.co
    Lis 3, 2017 Reply

    Pasjonująca jest u Ciebie ta miłość do tego niewielkiego kraju oraz to, jak konsekwentnie go przybliżasz. Swoją drogą, też mam historię z krowami w tle – portugalskie Azory, jedna z najszczęśliwszych krów na ziemi, wspaniałe steki, aż chce się wracać! 🙂

    • napisała
      Magda | frugru.pl
      Lis 5, 2017 Reply

      Bardzo dziękuję za to, że zauważasz i doceniasz mojego hopla na punkcie Niderlandów. Z drugiej strony mam pewne wątpliwości co do szczęśliwości zjedzonej krowy z Azorów 😛

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Join to Instagram